Strona Główna Encyklopedia Etnobotaniczna Salvia Divinorum Szałwia Wieszcza Marihuana Kokaina Kratom Forum Etnobotaniczne
Unikalne, Święte, Egzotyczne Rośliny i Enteogeny

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mary Jane
Autor Wiadomość
Hary 
Scarface


Wiek: 21
Dołączył: 01 Kwi 2007
Posty: 69
Wysłany: 2007-05-05, 11:56   Mary Jane

Tego tematu nie może tu brakować ;).

Kiedy pierwszy raz?
Jak to się stało?
High of life...
Najmocniejsza odmiana którą miałeś okazje palić
MJ czy hasz?
Uprawiasz?
3 słowa nt. delegalizacji MJ
_________________
The World is Yours!
 
     
Hary 
Scarface


Wiek: 21
Dołączył: 01 Kwi 2007
Posty: 69
Wysłany: 2007-05-05, 12:34   

Kiedy pierwszy raz?
ok. 3-4 lata temu

Jak to się stało?
Spacerniak z dwoma kolesiami, jeden był moim dobrym kumplem, 2 natomiast taka hmm... łajza mówiąc najłagodniej. Usiedliśmy, B. (ten wporzo) odpalił lufkę, po ściągnięciu chmurki podał do tego popierdółkowatego (nigdy wcześniej nie palił), który po zaciągnięciu się podał do mnie... patrzę na W., i myślę "Kurwa, jak on to ja też!" i w ten oto sposób przeżyłem swój pierwszy raz z jaraniem ;). Efekty? Lekka faza i suchość w mordzie.

High of life...
Koniec lata 2005, i jakoś na początku tego roku. Opisywać nie ma sensu, bo to trzebaby zobaczyć... :)

Najmocniejsza odmiana którą miałeś okazje palić...
ORANGE, lato 2006, po lufce na dwie osoby byłem kompletnie rozjebany do tego stopnia że aż sie porzygałem... :] Nie wiem czy mnie tak nie porobiło przez to że to była pierwsza trawa od prawie roku palenia haszu, ale mimo wszystko - jak bede miał okazje to kupie sztuke tego łajna nawet za 50 PLN ;)...

MJ czy hasz?
MaRiHuAnA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Uprawiasz?
Tylko w HighGrow, chociaż mam nasionka skuna :). Myślę o DUCKSFOOT. :)

3 słowa nt. delegalizacji MJ
- samodestrukcja
- bezsens
- pojebaństwo...

Pragnę dodać, iż wszystko co napisałem jest wytworem mojej wyobraźni i nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. :)
_________________
The World is Yours!
 
     
John.Doe 


Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 771
Wysłany: 2007-05-05, 13:00   

Heheh, no ja sie nie wypowiem w tym temacie, ze wzgledow bezpieczenstwa. Ale jestem w 100% za legalizacja :)
_________________
Byłem zmuszony zmienić nicka, chyba wiecie z jakiego - jak możecie to zwracajcie sie do mnie tak jak widnieje w profilu. Sorry za zamieszanie :P
 
     
Kurwik

Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 244
Wysłany: 2007-05-07, 21:24   

Pierwszy raz, w gimnazjum. Ze skejcikami, dresikami z osiedla we moim wieku. Nie porobiło nic, pewnie mnie wystawili. Potem długo nic, aż się w końcu zbakałem w październiku zeszłego roku na 20stce kumpla.

High of Life...chyba jak ze znajomym z forum H paliłem. najmocniejsze chyba ziele jakie miałem jednocześnie. Miao konsystencję takiego puchu.

Zdecydowanie marihuana.

Nie uprawiam.

1. Dotacja od rządu dla mafii.
2 .Bandyckie ograniczanie naszej wolności.
3. Głupota ze strachu przez nieznanym.
 
     
John.Doe 


Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 771
Wysłany: 2007-05-07, 23:34   

Drobna roznica, dla mnie to jest dotacja mafii dla rzadu - chociaz teoretycznie w Polsce mafii jako takiej nie ma ;)

Po co rzad mialby placic mafii - nie zarobi na tym ani grosza wrecz straci. JAk juz to na logike, gangsterzy mogliby oplacac politykow zeby nie spieszyli sie z legalizacja. Nie mowie ze tak jest, tylko ze jak juz to w te strone :)
_________________
Byłem zmuszony zmienić nicka, chyba wiecie z jakiego - jak możecie to zwracajcie sie do mnie tak jak widnieje w profilu. Sorry za zamieszanie :P
 
     
Kurwik

Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 244
Wysłany: 2007-05-09, 08:06   

Chodzi mi właśnie o to, że to jest ukłon w stronę mafii od rządu za łapówki. W takim sensie "dotacja" bo swoimi działaniami politycy dają zarobić mafiozom.
 
     
John.Doe 


Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 771
Wysłany: 2007-05-09, 13:15   

Nie wiadomo jak jest naprawde, ale na pewno cos tu smierdzi. Zawsze jak jest dyskusja o mj to rzad powoluje sie na jakies badania z kosmosu, ze powoduje schizofrenie i ze jest wyjatkowo niebezpieczna. Jak przeciez dawno zostalo udowodnione ze szkodzi mniej od fajek i alkoholu. Oczywiscie w jakichs racjonalnych ilosciach. Bo moim zdaniem rzeczywiscie latwiej zostac nalogowym palaczem marihuany (w sensie codzienne palenie) niz alkoholikiem. Przynajmniej dla mnie, bo alkohol jako tako wywoluje pewna reakcje nieprzyjemna - zyganie, kac. Po mj tez mozna sie zheftac, ale trzeba byc wybitnie zdolnym :P A jednak codzienne palenie mj nie jest wyjatkowo zdrowe dla naszych szarych komorek. JA po 3 dniach palenia mialem taka pustke w glowie ze stwierdzilem ze przez pol roku daje sobie spokoj ze wszystkm :P
_________________
Byłem zmuszony zmienić nicka, chyba wiecie z jakiego - jak możecie to zwracajcie sie do mnie tak jak widnieje w profilu. Sorry za zamieszanie :P
 
     
Hary 
Scarface


Wiek: 21
Dołączył: 01 Kwi 2007
Posty: 69
Wysłany: 2007-05-11, 22:31   

Ja nigdy nie miałem po tym pustki w głowie, no, czasami sie czegoś zapomni, ale to tam chuj jest ;). Pół roku bez MJ? MasAAAAAAAAAAAkRAaaaaaa...
Zrzygać sie da... ja miałem tak po orangeu... stary... na moim miejscu zrobiłbyś to samo :D. A po haszu 2 razy spawałem...
_________________
The World is Yours!
 
     
John.Doe 


Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 771
Wysłany: 2007-05-11, 23:17   

JA w ogole bardzo malo czegokolwiek biore i taka czestotliwosc utrzymuje mi sie juz kilka lat - i na dobre mi to wychodzi :P Ja za pierwszym razem po mj spawalem, spalilem 2 lufencje czysciocha i miazga, drgawki i uczucie ze jak sie ruszysz to umrzesz ;]
_________________
Byłem zmuszony zmienić nicka, chyba wiecie z jakiego - jak możecie to zwracajcie sie do mnie tak jak widnieje w profilu. Sorry za zamieszanie :P
 
     
Karlos 

Wiek: 22
Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 39
Wysłany: 2007-05-13, 12:29   

Kiedy pierwszy raz?- Liceum, wakacje między pierwszą a drugą klasą, gdzies na siłowni. Genralnie śmiechawa i tyle.

High of life... w piwniczce pod 3 i 1/2 lufkach na 3 osoby odleciałem normalnie. Obraz mi się zniekształcał. Mówiłem lece w kosomos, dookoła mnie wszystko zaczęło się wyginać w kabinę jakiegoś samolotu. Nigdy więcej nie miałem takiego lotu.

Uprawiasz?- Kiedyś HighGrow, i tylko highgrow.

3 słowa nt. delegalizacji MJ:
pomoc mafii
zmniejszenie dochodów państwa
nie do końca znana jakość suszu
 
 
     
kurzowy 

Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 106
Skąd: lbn
Wysłany: 2007-05-15, 11:34   

pierwszy raz byl w gimnazjum, w ogole nie trzepnelo, potem pare razy, az w koncu w liceum na koncercie zadzialalo jak trzeba :-)
najbardziej pamietam palenie z imprezy u kumpla w zeszle wakacje,zajebisty material i pierwszy raz uslyszalem 'miedzymiastowa' kalibra ;-) nigdy tego nie zapomne
z # nie mialem jeszcze doczynienia, na wschodzie ciezko dostac
oczywiscie ze nie uprawiam :-) kiedys highgrow, nawet jakies krzyzowki robilem
o delegalizacji nic nowego nie powiem
_________________
pajtrakały symforowe i końdzioł w trykrętnych pordeljansach
 
     
wukkie

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 11
Wysłany: 2007-06-30, 22:09   

Marihuana jest mocno przereklamowana.
Zwłaszcza ten nasączony chemicznie humorozabijacz.
 
     
Kurwik

Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 244
Wysłany: 2007-07-02, 12:45   

Nasączony chemicznie :D No, po takich postach wiem, że mam do czynienia z burakiem.
 
     
wukkie

Dołączył: 18 Cze 2007
Posty: 11
Wysłany: 2007-07-03, 11:21   

Kiedy wszystko dobiegnie końca, i wszyscy udamy się do krainy Wielkiego Buraka, polegniemy razem na jednym polu i porozmawiamy o tym jak odkrywaliśmy swojego wewnętrznego buraka...
 
     
Karlos 

Wiek: 22
Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 39
Wysłany: 2007-07-04, 01:31   

Kurwik napisał/a:
Nasączony chemicznie :D No, po takich postach wiem, że mam do czynienia z burakiem.


Wiesz, też tak myślałem. Pewnego dnia dostałem coś niby gratis, dwa wbicia(mówił, że chemiczny- ja podchodziłem do tego z dystansem). Dostawałem lekkich spięć, smak miało bardzo gorzki. Nie byłem w stanie niczego napisać, dostałem jakiegoś skurczu mięśni. Wyobraź sobie ręce Stallona w Rambo kiedy go pieścili prondem na materacu w Wietnamie(czy gdzieś tam) - właśnie to mi się działo z ciałem. 100% jakieś namaczane, po normalnej trawce takich reakcji nigdy nie miałem. Może jednak powiesz mi, że istnieje taka odmiana która w taki sposób trzęsie?

Tak czy owak ostatni raz się u niego stołowałem :-)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 7