 |
Forum Etnobotaniczne
Unikalne, Święte, Egzotyczne Rośliny i Enteogeny
|
|
Inne metody |
| Autor |
Wiadomość |
Nieom
Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 47
|
Wysłany: 2007-04-10, 09:36 Inne metody
|
|
|
W związku z kilkoma niejasnościami, napiszę o metodzie przyjmowania salvi poprzez żucie liści.
Metoda ta ma swoje wady i zalety. Do niewątpliwych wad należą:
- dłuższy okres przyjmowania - żucie może trwać się od 10-30 min
- możliwość zwrócenia, beknięcia, parsknięcia dawką zmielonych liści, co może poplamić pościel, firanki, ubranie, dywan itp.
- w zależności od nastroju istnieje możliwość rezygnacji z żucia np po 10 minutach
- gorzki nieprzyjemny smak
Zalety, żucia:
- nie jesteś w stanie przedawkować rośliny.
- stopniowe wejście w stan innych światów,
- większa kontrola tripa, większa łatwość w zapamiętaniu,
- dłuższy trip, ok 30 min do godziny.
- zdrowszy dla płuc,
Żucie sprawdza twoją odporność psychiczną. Żujesz świadomie, wiesz, że chcesz to robić, nawet gdy pojawiają się pierwsze efekty. Jeżeli palisz, to najpierw jesteś świadomy, a potem Cię zmiata, nie masz kontroli nad sobą.
Żuć można albo liście surowe, albo liście suszone. Nic nie dorówna, świeżutko zerwanym liściom z rośliny, jednak trudniej utrzymać w ustach taką zszatkowaną roślinę.
Przy żuciu suchych liści liście faktycznie łatwiej się formują w przysłowiową kulkę i łatwiej utrzymać to w ustach.
Jednak chociaż lepiej jest z suszonymi, ja preferuję wyłącznie liście surowe, a suche po prostu wyrzucam.
Z utrzymaniem w ustach zawartości, nie było by problemu, gdyby nie to, że nikt nie chce połykać nadmiaru śliny.
Ogólnie żucie to super sprawa, żucie wyłania praktycznie osoby, które naprawdę chcą przyjmować salvię, to coś jak żucie peyotla. Może się też zdarzyć, że podczas żucia zacznie Cię cofać i poczujesz chęć puszczenia pawia, ale zazwyczaj do tego nie dochodzi, więc bez obaw
I jeszcze jedna ważna przestroga, dla Was, młodocianych podróżników.
Jeżeli przyjmujecie salvię, to zawsze powinna być obok trzeźwa osoba, która czuwa nad Waszym bezpieczeństwem. Niebezpieczeństwo salvii, polega na tym, że jeśli podczas tripu poczujesz chęć wyskoczenia przez okno, to na pewno to zrobisz, jeżeli poczujesz chęć uderzenia głową w ścianę, zapewne też to zrobisz. Mózg nie weryfikuje wszystkiego tak, jak w normalnym stanie. A to, że nie pojawiła się taka chęć dotychczas, nie oznacza, że się nie może pojawić.
Jest jeszcze metoda tradycyjna, czyli przeżuwanie z jednoczesnym połykaniem dużej ilości liści, Jednak nie znam nikogo, (prócz indian) kto by tę metodę stosował. |
|
|
|
 |
John.Doe

Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 771
|
Wysłany: 2007-04-10, 12:07
|
|
|
Wielkie dzieki Nieom :) Takie posty lubie :) Co do metody tradycyjnej, to z tego co wiem byla ona malo efektywna i w ogole czytalem gdzies ze indianie uzywali salvii jak nic innego nie bylo pod reka bo byla za "slaba" a raczej nie umieli jej przyjmowac dobrze :)
A co z jeszcze innymi metodami? Robil ktos masc np? W sensie swieze liscie utrzec w misce az to powstania takiej gestej mazi i wetrzec to sobie w jakies miejsce gdzie jest cienka skora, albo dla wiekszych hardcorowcow w rane :D ?
(PS. proponuje przykleic temat) |
_________________ Byłem zmuszony zmienić nicka, chyba wiecie z jakiego - jak możecie to zwracajcie sie do mnie tak jak widnieje w profilu. Sorry za zamieszanie :P |
|
|
|
 |
Kurwik
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 244
|
Wysłany: 2007-04-10, 13:14
|
|
|
| Nieom gdybyś miał przeliczyć to ile suszu potrzebujesz, żeby żuciem zrobić się tak jak paląc 1 gram liści? |
|
|
|
 |
Nieom
Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 47
|
Wysłany: 2007-04-10, 13:30 Re: Inne metody
|
|
|
Masę więcej,
Zresztą żuciem, to sądzę, że nie byłbym w stanie tak się ululać jak paleniem.
W pewnym momencie zawsze musisz wypluć to co żujesz (lub połknąć )
a jak wyplujesz to masę towaru się marnuje.
Podczas palenia zawsze prawie całość pójdzie w płuca, Jasn że palenie jest bardziej ekonomiczne.
Odpowiem, że jednorazowo, to raczej nie możliwe.
Ale moim zdaniem to nie polega na tym aby się całkowicie ululać, i odlecieć, tylko aby mieć nieco kontrolę nad tą dziwną rzeczywistością, tj. być w pełni świadomym tego co się odbiera, i jeszcze pamiętać to potem. |
|
|
|
 |
Pep3k
Mr Salvia

Wiek: 21 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 497 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2007-04-10, 18:59
|
|
|
Fenikt: Przypuszczam, że maść to raczej zły pomysł, wydaje mi się, że nic z tego nie wyjdzie...
Nieom Odwalileś kawał dobrej roboty... |
_________________
|
|
|
|
 |
kurzowy
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 106 Skąd: lbn
|
Wysłany: 2007-04-10, 20:27
|
|
|
| Nieom napisał/a: | | Nic nie dorówna, świeżutko zerwanym liściom z rośliny, |
to jest subiektywna ocena, ja zawsze jak zuje zrywam listki np rano, zeby sie troche podsuszyly i zuje wieczorem, pozwala to po czesci wyeliminowac gorzki smak i liscie nie sa takie soczyste przez co chyba latwiej je utrzymac w buzi |
_________________ pajtrakały symforowe i końdzioł w trykrętnych pordeljansach |
|
|
|
 |
Nieom
Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 47
|
Wysłany: 2007-04-10, 21:32
|
|
|
Z tym wyeliminowaniem gorzkiego, to chyba jakieś złudzenie...
Nawet, kilkumiesięczne zeschnięte liście są bardzo gorzkie.
Po prostu trzeba zapomnieć, że taki smak istnieje |
|
|
|
 |
John.Doe

Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 771
|
Wysłany: 2007-04-10, 22:39
|
|
|
| Hmm no a jakby czyms zmienic smak takiej papki? W sensie cukier... Chociaz to zapewne niewiele da - tak jak w przypadku calei ;) |
_________________ Byłem zmuszony zmienić nicka, chyba wiecie z jakiego - jak możecie to zwracajcie sie do mnie tak jak widnieje w profilu. Sorry za zamieszanie :P |
|
|
|
 |
Nieom
Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 47
|
Wysłany: 2007-04-10, 22:47
|
|
|
Nie ma sensu.
Jeżeli nastawienie psychiczne jest tak niestabilne, że smak robi różnicę, to szkoda brać na siłę.
Jeżeli motywacja jest wystarczająca, to smak nie odgrywa roli. |
|
|
|
 |
John.Doe

Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 771
|
Wysłany: 2007-04-10, 22:58
|
|
|
| No oczywiscie - ja przeboleje smak ;) Ale chyba nie zaszkodzi jak bedzie jednak troche przyjemniejszy ;) |
_________________ Byłem zmuszony zmienić nicka, chyba wiecie z jakiego - jak możecie to zwracajcie sie do mnie tak jak widnieje w profilu. Sorry za zamieszanie :P |
|
|
|
 |
Pep3k
Mr Salvia

Wiek: 21 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 497 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2007-04-11, 11:33
|
|
|
| Ja tam czasami sobie świerze liście zarzucę, ale nigdy nie dodaję nic do smaku, myślę, że to trzeba przeboleć ;] a przynajmniej warto :P |
_________________
|
|
|
|
 |
Dutch

Wiek: 33 Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 54 Skąd: Manchester
|
Wysłany: 2007-04-11, 12:37
|
|
|
| bez przesady panowie :) smak nie jest taki zly. zulem swieze liscie i bez problemu 15min dalo rade. nie jest to przyjemny smak ale spokojnie do zniesienia. |
_________________ Nie wolno się bać, strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
 |
|
|
|
 |
John.Doe

Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 771
|
Wysłany: 2007-04-11, 15:36
|
|
|
| No a co Nieom z tymi zebami? Z tego co zrozumialem w innym temacie, to jednak nie zielenieja?;) |
_________________ Byłem zmuszony zmienić nicka, chyba wiecie z jakiego - jak możecie to zwracajcie sie do mnie tak jak widnieje w profilu. Sorry za zamieszanie :P |
|
|
|
 |
Pep3k
Mr Salvia

Wiek: 21 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 497 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2007-04-11, 15:50
|
|
|
| No po samym żuciu, przynajmniej u mnie są zielone, ale od czego jest szczoteczka? |
_________________
|
|
|
|
 |
John.Doe

Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 771
|
Wysłany: 2007-04-11, 16:23
|
|
|
| No mi chodz na stale. Bo i tak od palenia nie mam snieznobialego uzebienia i nie brakuje mi do szczescie zielonkawego zabarwienia ;) |
_________________ Byłem zmuszony zmienić nicka, chyba wiecie z jakiego - jak możecie to zwracajcie sie do mnie tak jak widnieje w profilu. Sorry za zamieszanie :P |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|