|
Szałwia Wieszcza - Ekstraktacja |
| Autor |
Wiadomość |
Kurwik
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 244
|
Wysłany: 2007-03-26, 13:56 Szałwia Wieszcza - Ekstraktacja
|
|
|
Jak, ile i czym robicie (jeśli robicie;) ) ekstrakty.
Moja metoda wygląda tak:
Wsadzam susz podkruszony do słoika i zalewam tyćkę nad poziom szałwii acetonem. Trzymam w ciemnym miejscu 24 godziny, a następnie aceton zlewam do miseczki przez bawełnianą chusteczkę albo sitko metalowe i małych oczkach. Miskę stawiam w łazience na kaloryferze, tuż obok otworu wentylacyjnego. Stawiam ją w ten sposób, żeby była przechylona lekko na jedną stronę, żeby w kancie się salvinorin zgromadził. Kolejne zalanie słoika zlewam w ten sposób, aby salvinorin, który osadził się gdzie indziej niż w tym schylonym w dół miejscem miski zlał się wraz z acetonem tam. Zalewam dopóty dopóki zlany aceton ma wyraźnie zielone zabarwienie. Kiedy cały aceton odparuje biorę susz, polewam go acetonem i czyszczę za jego pomocą miskę po brzegach i po boku. Potem wlewam troszeczkę acetonu na dno i mieszam, żeby się od miski odczepił salvinorin. Kładę w tym ten susz. teraz wiem, że jak wszystko odparuje to to co trzeba osadzi się na suszu. Na koniec leciutko namaczam acetonem susz i doczyszczam miskę jak się da. Eto voila, mamy własnej roboty niestandaryzowany ekstrakt. |
|
|
|
 |
Pep3k
Mr Salvia

Wiek: 21 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 497 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2007-03-27, 17:40
|
|
|
| Chciałem się tylko zapytać, czy taki ekstrakt nie daje jakiegoś dziwnego smaku? W ogóle nie czuć acetonu? Pytam, bo nigdy nie robiłem ekstraktu, a bardzo mnie to zastanawia... :] |
|
|
|
 |
Kurwik
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 244
|
Wysłany: 2007-03-27, 20:53
|
|
|
| Nie. Aceton całkowicie odparowuje. Chyba, że kupisz "Aceton Strong" on ma jakieś chemiczne syfy. Jeśli chcesz sprawdzić jego czystość to wylej troszeczkę na talerzyk i popatrz jak odparowuje. Jeśli po odparowaniu zostaje wyraźny osad to lepiej tego nie używaj. |
|
|
|
 |
Pep3k
Mr Salvia

Wiek: 21 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 497 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2007-03-28, 16:39
|
|
|
A jaka jest wydajność takiego procesu? To znaczy jaki jest stosunek suszu do ekstraktu? No i jeszcze jak mocno kopie ? |
_________________
|
|
|
|
 |
John.Doe

Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 771
|
Wysłany: 2007-03-28, 18:03
|
|
|
No wlasnie tak na oko jaka jest moc ekstraktu zrobionego tym sposobem z powiedzmy 10 g suszu? W sensie okolo 5x czy 10x (na logike to bardziej 10 :P ale moze ta metoda nie jest tak wydajna)
No wlasnie, a jakies inne metody? Ze spirystusem? Nie znam sie za bardzo na chemii wiec przydaloby sie cos prostego dostepnego i nie wymagajacego zbytnio nakladow finansowych ;) |
_________________ Byłem zmuszony zmienić nicka, chyba wiecie z jakiego - jak możecie to zwracajcie sie do mnie tak jak widnieje w profilu. Sorry za zamieszanie :P |
|
|
|
 |
kurzowy
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 106 Skąd: lbn
|
Wysłany: 2007-03-28, 18:27
|
|
|
spirytus drozej wyjdzie pewnie niz aceton
a moc zalezy od tego ile lisci uzyjemy do zebrania tego co wyparuje z acetonu
jak na przyklad wezmiesz 1/5 lisci na bok a acetonem zalejesz 4/5 i wyparujesz pozniej a tym co odlozyles zbierzesz to co zostalo z acetonu to bedziesz mial X5 |
_________________ pajtrakały symforowe i końdzioł w trykrętnych pordeljansach |
|
|
|
 |
John.Doe

Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 771
|
Wysłany: 2007-03-28, 18:36
|
|
|
Ok rozumiem :) a gdzie mozna kupic aceton? Tzn domyslam sie ze w chemicznych :D ale nigdy nic takiego nie potrzbowalem wiec nie mam pojecia gdzie sa jakies chemiczne sklepy. Jakby ktos wiedzial gdzie w krakowie mozna to gowno kupic to piszcie :)
Wlasnie... To przypadkiem nie jest zwykly zmywacz do paznokci? tak mi sie cos kojarzy |
_________________ Byłem zmuszony zmienić nicka, chyba wiecie z jakiego - jak możecie to zwracajcie sie do mnie tak jak widnieje w profilu. Sorry za zamieszanie :P |
|
|
|
 |
kurzowy
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 106 Skąd: lbn
|
Wysłany: 2007-03-28, 18:54
|
|
|
| no w zmywaczu jest aceton, ale jest tam zazwyczaj pare innych swinstw ktore raczej nie sa mile widziane w ekstrakcie... |
_________________ pajtrakały symforowe i końdzioł w trykrętnych pordeljansach |
|
|
|
 |
Kurwik
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 244
|
Wysłany: 2007-03-28, 19:05
|
|
|
| Do zmywaczy dają witaminy, lanolinę, rumianek i inne takie. Ale zmywaczy musiałbyś z 10 kupić (czyli razem 40 złotych jakieś), żeby mieć wystarczającą ilość na ekstrakcję. Aceton kupisz na przykład w sklepach gdzie sprzedają proszki do prania, denaturat, środki czystości. |
|
|
|
 |
John.Doe

Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 771
|
Wysłany: 2007-03-28, 19:34
|
|
|
no to rzeczywiscie malo ekonomiczne ;) Dobra jak bede mial w koncu swoja roslinke to wyproboje :)
A co z innymi metodami, sa jakies?
Ah chcialem tylko pytanie na marginesie zadac - jak suszycie liscie? normalnie przezo kolo 24h na kaloryferze, kruszycie i koko dżambo i do przodu? :D |
_________________ Byłem zmuszony zmienić nicka, chyba wiecie z jakiego - jak możecie to zwracajcie sie do mnie tak jak widnieje w profilu. Sorry za zamieszanie :P |
|
|
|
 |
Pep3k
Mr Salvia

Wiek: 21 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 497 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2007-03-28, 21:22
|
|
|
| Ja tam nie suszę na kaloryferze tylko na przykład wkładam do pudełka po herbacie. Trzeba pamiętać, by co jakiś czas przewrócić kupkę i po sprawie... Cała filozofia... |
_________________
|
|
|
|
 |
John.Doe

Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 771
|
Wysłany: 2007-03-28, 22:22
|
|
|
Kupke? :d tzn jak dla mnie brzmi to tak ze najpierw hmm (?) rozkruszasz swiezego liscia a nie najpierw suszysz a pozniej rozkruszasz...
Aha czy to jak mocno sie rozdrobni susz ma jakies znaczenie? |
_________________ Byłem zmuszony zmienić nicka, chyba wiecie z jakiego - jak możecie to zwracajcie sie do mnie tak jak widnieje w profilu. Sorry za zamieszanie :P |
|
|
|
 |
Pep3k
Mr Salvia

Wiek: 21 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 497 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2007-03-28, 22:43
|
|
|
| Suszę całe liście, świerze kładę na wierzch no a co jakiś czas odwracam je wszystkie, żeby były równo wysuszone. Ew. jak ktoś ma wolny czas to może przerobić pudełko po butach tzn. dać jakiś wiatraczek z boku, a z drugiego boku otwór i po sprawie - jak będę mieć zbędny wiatraczek to właśnie tak zrobię... |
_________________
|
|
|
|
 |
Kurwik
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 244
|
Wysłany: 2007-03-29, 11:42
|
|
|
| Wykładam na talerzyki i kładę ma kaloryferze w łazience. Zawsze tam kładę rzeczy do suszenia bo tylko tam grzeje nam cały rok i nie ma licznika więc jest zawsze na maks podkręcony. Rozkruszam liście dopiero przed samą ekstrakcją bo słyszałem, że jeśli rozdrobnimy liście świeże, przed suszeniem to mogą stracić moc. |
|
|
|
 |
Pep3k
Mr Salvia

Wiek: 21 Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 497 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2007-03-29, 16:37
|
|
|
| Kurwik: zrobiłeś mi smaka na ekstrakt ;] Muszę się pokusić o zrobienie ekstraktu... Ile średnio (w gramach) dajesz liści na jeden raz? |
_________________
|
|
|
|
 |
|
|